Reklama
  • Środa, 30 września 2015 (13:05)

    Wrzesień 1997. Śmierć Księżnej Diany

Reklama

Osiemnaście lat temu, 31 sierpnia, świat obiegła tragiczna wiadomość. W wypadku samochodowym zginęła księżna Diana. Choć od 5 lat nie była już żoną następcy brytyjskiego tronu, dla milionów Brytyjczyków, i nie tylko, wciąż pozostała ukochaną księżną, nazywaną „królową ludzkich serc”.

Żałoba po jej śmierci przerodziła się w masową histerię i niechęć do Elżbiety II, która w pierwszych dniach po wypadku wykazała się brakiem wyczucia i nie okazała smutku. Tony kwiatów, zniczy, listów, laurek, maskotek i baloników składano we wszystkich miejscach w Londynie, które były z nią związane, nawet pod restauracjami, w których jadała kolacje, czy przed siłownią, w której ćwiczyła.

Pogrzeb Diany odbył się 6 września 1997 roku w Opactwie Westminsterskim. Na ulicach Londynu żegnało ją kilka milionów ludzi, a relację z uroczystości żałobnych obejrzało około 2,5 miliarda widzów z 60 krajów na całym świecie. Tak jak przed laty ślub z Karolem nazywany był ślubem stulecia, tak jej pogrzeb do dziś we wszystkich rankingach wymieniany jest jako największy pogrzeb w historii świata.

Życie na gorąco

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.