Reklama
  • Poniedziałek, 16 maja 2016 (11:00)

    Kuzynki królowej Elżbiety II skazane na zapomnienie

Ten sekret miał nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Niewygodna prawda o dwóch chorych umysłowo ciotecznych siostrach Elżbiety II skrywana była przez ponad pół wieku. Dopiero gdy w 1986 roku starsza z nich Nerissa Bowes-Lyon zmarła, pogłoska o jej pokrewieństwie z królewską rodziną dotarła do mediów. Szybko okazało się, że ona i jej młodsza siostra Katherine, która wciąż żyła, były kuzynkami królowej…

Matka podała fikcyjne daty ich śmierci

Ojcem kobiet był starszy brat Elżbiety Bowes-Lyon – matki królowej Elżbiety II, zwanej królową-matką. John Herbert Bowes-Lyon i jego żona Fenella mieszkali w zamku Glamis w Szkocji. Tam urodziło im się 5 córek.

Reklama

Najstarsza, Patricia, zmarła rok po narodzinach. Anne i Diana rozwijały się prawidłowo, ale u Nerissy i Katherine szybko wykryto opóźnienie w rozwoju psychicznym. Siostry nie były pierwszymi niepełnosprawnymi w rodzinie królowej-matki.

W XIX wieku wśród najbardziej ponurych opowieści o jej przodkach była ta o potworze z Glamis. Najstarszy syn prapradziadka Elżbiety II, Thomas Bowes-Lyon, urodził się całkowicie zdeformowany (mówiono o nim „żywa beczka” lub „pół-człowiek, pół-żaba”) i całe życie ukrywano go w jednej z zamkowych komnat.

Z drugiej strony, w rodzinie matki chorych kobiet, Fenelli, też zdarzały się przypadki obłąkania. Podobno ojciec Nerissy i Katherine, gdy odkrył opóźnienie córek, trzymał się z dala od zamku Glamis i rzadko odwiedzał rodzinę.

Sam już wcześniej przeżył załamanie nerwowe, od lat cierpiał też na nerwicę. Zmarł w wieku 44 lat na zapalenie płuc. Najmłodsza córka Katherine miała wtedy 4 lata. Matka została sama z czterema córkami. Po latach do prasy trafiły zdjęcia zrobione w tamtym czasie siostrom. Katherine – rówieśniczka królowej, jest na nich łudząco podobna do Elżbiety II.

W 1941 roku, gdy Nerissa miała 21, a Katherine 15 lat, obie zostały umieszczone w szpitalu dla obłąkanych w Redhill w Anglii, a ich matka do oficjalnego almanachu brytyjskiej szlachty podała fikcyjne daty śmierci córek. Daty te uznawano za prawdziwe przez kolejne 25 lat. Tymczasem w ośrodku w Redhill dwie kobiety żyły w bardzo skromnych warunkach.

Pracownicy zakładu wspominali, że obie nie mówiły, tylko wydawały dźwięki i gestykulowały. Jeśli się je znało, można było zrozumieć, o co im chodzi, ale nie były poddawane żadnej rehabilitacji, dzięki której mogłyby łatwiej komunikować się z otoczeniem. Zdaniem pracowników, mimo znacznego upośledzenia rozumiały więcej, niż by się wydawało.

Gdy w telewizji pokazywano ich kuzynkę Elżbietę, która w 1952 roku została królową, lub ich ciotkę, królową-matkę, obie wykonywały dostojny i niski ukłon. Jedna z pielęgniarek, Onelle Braithwaite, wspominała transmisję na żywo ze ślubu księcia Karola i Diany z 29 lipca 1981 roku.

Gdy królowa podjechała pod Katedrę św. Pawła i pomachała tłumom, obie siostry podbiegły do telewizora, żywo gestykulując i wydając podekscytowane dźwięki. – To był bardzo smutny moment – wyznała w wywiadzie po latach. – Zastanawiałyśmy się z innymi pielęgniarkami, jak inaczej wyglądałoby życie Nerissy i Katherine, gdyby były zdrowe. Zapewne byłyby zaproszone na ten ślub…

Grób z plastikową tabliczką

W ośrodku nikt ich nie odwiedzał ani od strony panującego kuzynostwa, ani rodzeństwa (jedna ze zdrowych sióstr, Anne, została żoną duńskiego księcia Waldemara). Nikt nie przysyłał im żadnych upominków ani kart z życzeniami. Zostały całkowicie zapomniane. Dopiero gdy wieść o śmierci Nerissy, którą pochowano w grobie opatrzonym plastikową tabliczką z imieniem i numerem seryjnym, trafiła do mediów, rodzina królewska wykonała zmarłej lepszy nagrobek. W 2011 roku brytyjska telewizja nadała dokument o zapomnianych siostrach. Film podobno sprawił wielką przykrość Elżbiecie II, jednak nie na tyle, by poczuła się w obowiązku przyjść na pogrzeb drugiej z sióstr, Katherine, która zmarła w 2014 roku.MH

Życie na gorąco
Więcej na temat:lyon | skazane | Skazane | Diana | Diana | matka | Matka

Zobacz również

  • Są ulubieńcami całego Monako. Nic dziwnego, poddani władcy małego księstwa długo czekali na następcę Alberta. Opłaciło się. Na świat przyszła od razu dwójka. Pierwszy urodził się książę Jacques... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.