Reklama
  • Piątek, 23 grudnia 2016 (13:05)

    Książę Albert. Jazmin wychodzi z cienia

Jej babcia zrezygnowała z aktorstwa. Ona może grać.

Nie miała łatwego dzieciństwa. Dopiero w czerwcu 2006 roku książę Monako Albert (58) przyznał oficjalnie, że 24-letnia obecnie Jazmin Grace Grimaldi jest jego córką. Dziewczyna jest owocem romansu księcia z kalifornijską kelnerką Tamarą Rotolo, która przez lata walczyła w sądach o to, żeby jej córka była uznana przez księcia. W końcu udało się.

Ojciec może być z niej dumny

W młodości książę Albert był uważany za playboya. Jego liczne związki przysparzały o ból głowy książęcą rodzinę. Książę Albert gustował w kobietach pięknych i wyjątkowych.

Reklama

Długi czas łączono go m.in. z Claudią Schiffer i Angie Everhart. Udokumentowano też jego flirty z Naomi Campbell, Victorią Silvstedt, Karen Mulder czy byłą miss Ameryki Julie Hayek. Jednak zdarzały mu się też romanse, ze skutkami których musiał się zmagać przez lata.

Jednym z nich była właśnie znajomość z Tamarą Rotolo. Dopiero u boku żony i matki dwójki ich dzieci, księżnej Charlene (38), książę ustatkował się i stał dojrzałym ojcem i troskliwym władcą.

Wydaje się, że w przypadku Jazmin, nieślubnej córki księcia, wszystko wskazywałoby na to, że powinna ona mieć żal do ojca. W końcu dopiero po sądowej batalii i testach DNA, które jednoznacznie wskazały, że to Albert jest ojcem dziewczyny, książę uznał ją jako swoją córkę.

Wcześniej jednak w księstwie zmieniono konstytucję, w której zapisano, że tylko potomkowie pochodzący z prawego łoża mogą dziedziczyć tron. To wykluczyło Jazmin z sukcesji, ale nie ograniczyło relacji między nią a ojcem. Książę Albert zadbał, żeby Jazmin otrzymała odpowiednie wykształcenie.

Dziewczyna uczyła się w szkołach katolickich w Kalifornii w USA. Potem skończyła naukę na prestiżowej prywatnej szkole wyższej Fordham University w Nowym Jorku.

Jednak od momentu swojego pierwszego spotkania z ojcem, które miało miejsce w 2006 roku w Monako, ich relacje stały się… perfekcyjne! Prasa francuska często podkreśla, że w prywatnych rozmowach książę Albert powtarza, że jego córka od zawsze była nad podziw dojrzałą i inteligentną dziewczyną i kobietą.

Być może właśnie dlatego już od kilku lat Jazmin pokazuje się u boku ojca i macochy, która również mocno ją popiera. Tak było np. niedawno w Nowym Jorku, gdzie we troje, wspierali Fundację księżnej Grace, założoną na cześć matki księcia Alberta i babci Jazmin, zmarłej w 1982 roku, księżnej Grace Kelly.

Fundacja stawia sobie za cel wyszukiwanie młodych talentów w dziedzinie teatru, tańca i filmu. Przyznaje też stypendia. Trzeba tu przyznać, że Jazmin znakomicie odnajduje się w takiej działalności, bo sama również założyła fundację.

Dzięki wsparciu ojca i bogatych sponsorów, może przekazywać pieniądze na cele charytatywne i pomoc dzieciom. Jej ostatnim projektem jest pomoc dzieciom w biednych wioskach na wyspach Fidżi. Jazmin Grace zachęca na stronach fundacji darczyńców do przekazywania darowizn podlegających odliczeniu podatku.

Wszystko po to, żeby wspomóc edukację i opiekę medyczną dzieci mieszkających na setkach wysp Fidżi, z którymi zwykle bywa dość utrudniony kontakt.

Nie zamknie się w murach pałacu

W jednym z ostatnich numerów magazynu „Harper’s Bazaar” ukazał się wywiad z córką księcia. Jazmin podkreśla w nim, że nigdy nie miała pretensji do ojca o to, że tak długo zwlekał z jej poznaniem.

Zdradza też, że od momentu pierwszego spotkania utrzymują ze sobą bardzo bliskie i zażyłe relacje. Jazmin przyjaźni się też ze swoim 13-letnim przyrodnim bratem Aleksandrem, którego książę również nie chciał długo uznać. Matką dziecka jest togijska stewardesa linii Air France, Nicole Coste (44).

Jest jednak też i inna ważna informacja. Dziewczyna przyznaje, że chociaż nigdy nie miała możliwości poznać zmarłej tragicznie babci, bo ta zginęła na długo przed jej narodzinami, to osobiście czuje z nią niezwykle silną i bliską więź.

Podobnie jak babcia uwielbia sztukę filmową. Dostała już nawet pewne aktorskie propozycje. Na razie nie są to duże role, więc nie chce o nich mówić. Jazmin nie kryje jednak, że bardzo liczy na to, że uda się jej kiedyś zostać równie uznaną i docenianą aktorką, jak Grace Kelly. Trudno zresztą się z nią nie zgodzić.

Patrząc na obie panie, widać bardzo duże podobieństwo. Wywiadowi towarzyszyła też sesja fotograficzna, która pokazuje niezwykłą urodę dziewczyny, ale może być też zapowiedzią tego, że wkrótce w jej stronę posypią się poważne propozycje filmowe.

Dziś można napisać, że Jazmin już od pewnego czasu wyraźnie wychodzi z cienia ojca. Droga, którą wybrała, nie opiera się jednak na budowaniu konfliktu i sporu wokół rodzinnych zaszłości, ale umiejętnemu wykorzystaniu koneksji, jakie daje jej to, że to właśnie książę Albert jest jej ojcem.

Dodatkowo, w przeciwieństwie do babci, Jazmin może swobodnie rozporządzać własnym życiem i skupiać się na karierze. Grace Kelly po poślubieniu księcia Rainiera musiała zrezygnować z kariery aktorskiej. Od jej wnuczki nikt tego nie oczekuje, co więcej, książę Albert wydaje się wspierać Jazmin i jej kibicować.

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Różne mają zdanie na temat monarchii, ale bardzo szanują swoją królową. Nic więc dziwnego, że gdy przez kilka tygodni nie pojawiała się publicznie, Brytyjczycy byli bardzo zaniepokojeni. Martwiono... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.